Opisując wystrój siedziby naszej firmy budowlanej w Łodzi, wspomniałem jedynie, że kupiliśmy meble dla naszych pracowników. W ostatnim wpisie, dokładnie omówiłam w jaki sposób został urządzony gabinet mojego męża. Teraz chciałbym po krotce przedstawić wystrój pozostałych pomieszczeń firmy.
We wstępie muszę przyznać, ze przy wyborze mebli pracowniczych główną rzeczą na którą zwracaliśmy uwagę była cena. Co prawda, meble gabinetowe kupiliśmy po promocji, jednak i tak zapłaciliśmy więcej niż planowaliśmy. Chociaż uważam i tak, ze było warto, to jednak w ten sposób zmniejszył nam się budżet na zakup pozostałych mebli do biura. Zatem nie pozostało nam nic innego, jak kupić starsze modele, modne kilka sezonów temu.
Wprawdzie mogliśmy jeszcze poczekać i uzbierać potrzebne pieniądze na nowsze, jednak chcieliśmy przeprowadzić remont we wszystkim pomieszczeniach w tym samym czasie, aby móc potem spokojnie skupić się na pracy. Chyba każdy zna to nieprzyjemne uczucie, kiedy ktoś wykonuje swoją pracę, a w drugim pomieszczeniu słychać odgłos wiertarki czy też młotka. Zdecydowanie chcieliśmy tego uniknąć.
Zatem tak jak wspomniałam zdecydowaliśmy się na starsze modele mebli pracowniczych, które są o wiele tańsze od tych z nowych kolekcji. Moim zdaniem, nie różnią się one niczym od tych nowych, poza ceną. Przy ich wyborze, wygląd odgrywał rolę drugorzędną, postawiliśmy na ich wytrzymałość i funkcjonalność.
Z racji tego, ze nasza firma jest niewielka i zatrudnia pięciu pracowników, łącznie ze mną, wydatek nie był tak duży. Kupiliśmy biurka komputerowe wykonane z drewna (modrzew) oraz fotele. Chociaż ja optowałam za szklanymi biurkami, które są według mnie lepsze i wyglądają estetyczniej, mój mąż uparł się na drewno, wiec zdecydowaliśmy się ostatecznie na biurka drewniane. Mieliśmy także dylemat przy wyborze siedzeń dla naszych pracowników. Nie wiedzieliśmy czy zdecydować się na krzesła z drewna bukowego czy fotele biurowe, wybraliśmy jednak drugą opcję.
Kolejny problem pojawił się przy wyborze mebli recepcyjnych. Nasza siedziba jest niewielka, a recepcjonistka w naszej firmie wykonuje jednocześnie obowiązki sekretarki, dlatego też postanowiliśmy specjalnie dla niej kupić niewielka ladę recepcyjną, którą ulokowaliśmy przed gabinetem męża. Na szczęście gabinet znajduje się przy wejściu do naszej siedziby, więc wszystko jest tak jak powinno.
Pomimo moich początkowych obaw, wszystkie meble pasują do siebie. Po remoncie i wymianie mebli, siedziba naszej firmy wygląda w końcu jak prawdziwe biuro. Na szczęście
skończył się czas, kiedy zmuszeni byliśmy do umawiania z klientami na mieście. Teraz spokojnie możemy ich zapraszać ich do naszej nowej, wyremontowanej siedziby.
